Preferowana przeglądarka Firefox  
Ustaw jako startową       Kontakt  
Wyślij Nam swój adres e-mail a otrzymasz najnowsze informacje z Naszego serwisu

W poszukiwaniu pracy ... - 2010-03-11
Dnia 31 marca tego roku, zresztą podobnie do poprzednich kilku lat, Akademie czy Uniwersytety Medyczne zakończą edukację młodych adeptów sztuki aptekarskiej. Jeszcze bez dyplomu w rękach, ale z zaświadczeniem o ukończeniu półrocznego stażu, Ci młodzi ludzie rozpoczną poszukiwania pracy. Tej wymarzonej, która ma być nagrodą za tyle lat męczarni na studiach, za te nieprzespane noce czy niezliczone kolokwia…;o)
 
I tutaj wkraczamy w dorosłe życie. Kończy się okres studiów, a rozpoczyna okres zawodowy, w którym decyzje przez nas podjęte są już nieco ważniejsze niż te podejmowane w  latach poprzednich. Dla tych z nas, którzy powrócą do rodzinnych aptek sytuacja wygląda nieco inaczej, gdyż ich życie zawodowe jest w takim przypadku z góry zaplanowane i poukładane. Dla pozostałej części natomiast pozostaje znalezienie pracy samemu…
 
Z moich obserwacji widzę, że wielu młodych ludzi ma z tym problem. Kończąc uczelnie nikt im nie mówi, w jaki sposób przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne, jak zaprezentować siebie w najlepszy sposób, jak wynegocjować z pracodawcą jak najlepsze warunki pracy i płacy, a nie ukrywajmy, że nawet w naszym zawodzie, gdzie czasem „ praca puka do drzwi” sama, to liczy się i tak odpowiednie wrażenie i autoprezentacja.
 
Najważniejszy jest uśmiech. Mimo że jest to może z Waszego punktu widzenia błahostka, to wierzcie mi, że tak nie jest. Pracodawca często przenosi Waszą reakcję podczas rozmowy z  nim na to, w jaki sposób będziecie się zachowywali podczas pracy z  pacjentami, a właśnie szczery i otwarty uśmiech bardzo zachęca przeciętnego klienta apteki do tego, aby w niej pozostać i co jest jeszcze ważniejsze, żeby do niej wrócić.
 
Pewność siebie – cecha ważna, ale jeszcze ważniejszy jest umiar w tej kwestii. Pracodawca nie może odczuć, że jest przez Was do czegoś zmuszany, że staracie się za wszelką cenę postawić w niektórych kwestiach „ na swoim”. Tutaj ważna jest Wasza elastyczność i umiejętność osiągnięcia kompromisu, natomiast niezaprzeczalnie przydatne jest uświadomienie przyszłemu szefostwu , że jesteście wartościowymi pracownikami i że przyjmując Was do pracy podejmie dobrą decyzję, która będzie procentowała w przyszłości.
 
Kompetentność i samodzielność – gdyż to stwarza wrażenie, że jesteście dobrze przygotowani do pracy od strony merytorycznej, ponieważ może się np. zdarzyć że przyszły pracodawca postawi Was podczas swojej obecności w aptece za „pierwszym stołem” i zechce poobserwować Wasze zachowania w relacjach z ludźmi. Nie należy się tego obawiać, gdyż właśnie na tym będzie polegała Wasza dalsza praca w tym zawodzie. Poza tym po to studiowaliście te 5 lat, żeby w końcu wykorzystać zdobytą wiedzę i nauczyć się z niej korzystać. Właśnie tutaj pojawia się niewielki problem, ponieważ jak to bywa na prawie każdych studiach, uczymy się tylko w teorii, a w każdym przypadku równie ważna jest praktyka. Zdobycie wiedzy nie równa się jej odpowiedniemu wykorzystaniu. Pamiętajcie, że nie możemy zarzucać pacjentów frazesami i zwrotami z  książek, które nic im nie mówią, a co gorsze wprowadzają tylko zazwyczaj element dezorientacji, a niekiedy nawet irytacji, gdyż może to być odebrane jako próba wywyższania się nad osobami mniej zorientowanymi w  danym temacie.
 
Odpowiedni ubiór – gdyż niektórzy z Was czasem o tym zapominają. Wiem, że czasem rozmowy kwalifikacyjne są tylko w teorii, bo zostaliście poleceni jako solidni pracownicy i tą pracę macie prawie pewną, ale zawsze jest ten element niepewności. Dlatego warto zaprezentować się elegancko, ale skromnie, bo to zawsze robi dobre wrażenie i może zapunktować u przyszłego pracodawcy.
 
Chęć do pracy i do dalszego pogłębiania wiedzy – te dwie cechy przydadzą się bardzo w Waszej przyszłej pracy, ponieważ jakby na to nie patrzeć będziecie ją wykonywać przez dalsze trzydzieści lat i jeśli ma Wam dawać satysfakcję, to przede wszystkim musicie ją lubić i się nią cieszyć. Wiem sama dobrze, że czasem zdarzają się chwile zwątpienia i przesytu, bo praca to nie łatwa, ale możecie sobie z tym poradzić jeśli tylko będziecie chcieli i  widzieli w tym sens. I kwestia druga, wiedza jest ulotna i trzeba ją dość często odnawiać i poszarzać. Kiedy kończymy studia większość z Nas z  ulgą myśli, że to już koniec nauki, ale prawda jest niestety troszkę inna. Zawsze będziemy musieli się czegoś uczyć i douczać, ale pociecha jest taka, że nie w takim wymiarze jak na studiach ;o) Wyjątkiem jest decyzja o doktoryzowaniu się albo specjalizacji, ale to już dalsza historia.
 
Wracając do tematu szukania pracy mogę jeszcze wspomnieć o pewnej dodatkowej kwestii, która może być istotna dla Was, Moi Drodzy Przyszli i  już Obecni Farmaceuci ;o)
 
Szukając pracy zawsze dokładnie przemyślcie Waszą decyzję o podjęciu takiej czy innej posady i  pamiętajcie o zrobieniu czegoś takiego, co zwie się rozpoznaniem rynku, a w naszym przypadku oznacza zasięgnięcie opinii na temat miejsca pracy, w które chcemy aplikować. Jest to bardzo przydatne, gdyż czasem ułatwia Nam podjęcie decyzji o przyjęciu oferty pracy bądź jej odrzuceniu, gdyż i tak bywa…
 
A zatem Młodzi Adepci Sztuki Aptekarskiej, dzielnie szukajcie tego co dla Was najlepsze, tak abyście mogli rozwijać swoje nabyte na studiach umiejętności i służcie pomocą Naszym Pacjentom ;o)
 
Alaminka

- Komentarze -

Brak komentarzy ...
Podpis
Przepisz kod   

  REKLAMA
 
  POLECAMY
  CIEKAWA KSIĄŻKA
 

 

  SONDA
Czy refundowane leki mają mieć jednakową cenę w każdej APTECE?
TAK
NIE
Jest mi to obojętne